Pasen 2

Na niedzielę zaplanowaliśmy kolejną wycieczkę, na podstawie mapki w książeczce. Z planu wycięliśmy kawałek przez miasto, za to dodaliśmy trochę nad rzeką. Zapowiadało się fajnie. Po dotarciu na miejsce trochę się zdziwiliśmy, bo na parkingu było naprawdę sporo samochodów. Wyjaśnienie jest tylko jedno: Belgowie mają jakiś pociąg do rzek. Na pagórki zbyt leniwi, tłumnie ruszają na wycieczki przy rzekach. Poprzedni szlak był pusty, wcześniejsze również - z wyjątkiem jednej trasy przy rzece właśnie. Później musieliśmy odrobinę zweryfikować swoją opinię: Belgowie bardziej od spacerów nad rzeką lubią 5 minutowe wycieczki na punkty widokowe! I tak stromy kamienisty kawałek na początku trasy (kiedy Moyra jest nakręcona po wyjściu z samochodu) był mało przyjemny. Niestety, zgodnie z przepisami musi być na smyczy, więc nawet gdybym miała do niej pełne zaufanie że nikogo nie przestraszy, nie mogłabym jej puścić. O tym, że nasze bydlę pójdzie przy nodze na takiej t...