Opowieść o tym, jak Moyra (nie) zjadła gości

Testy na żywych organizmach stają się powoli normą nie tylko w pracy Ewy, ale również w naszym codziennym życiu. Oczywiście nadal najsłynniejszym pozostaje sprawdzenie czy Hell Puppy nie ugryzie Alquy podczas zaglądania jej przez tego ostatniego w zęby*, tym niemniej kolejne następują powoli i nieubłaganie. *Z Alquą było tak: był u nas dzień przed wystawą. Ewa poprosiła, by nachylił się i oglądnął Moyrackie zęby, kiedy ona je zaprezentuje test wyszedł pomyślnie, więc Ewa zaproponowałam by Alqua sam zaglądnął w pychol odsuwając dziąsła. "A nie ugryzie mnie?" - Spytał Alqua. "Nie wiem, właśnie chcę to sprawdzić". - Ewa była rozbrajająco szczera. A Moyra Alquy nie ugryzła. Ostatnio mieliśmy okazję sprawdzać zachowanie malucha w towarzystwie obcych znajdujących się w naszym domu. Moyra w ostatnich miesiącach zaczyna zachowywać się znacznie lepiej, niż w dotychczasowym (?) szczenięcym okresie. Od czasu mojej wycieczki po paczki z Ameryki do Polski, kied...